Kropka Budowniczy, czyli 7 Cudów Świata: Babel

Dzisiaj będę indywidualistką. Wszędzie dookoła, jeśli akurat w notce czy w nagraniu pada tytuł 7 Cudów Świata, zazwyczaj towarzyszy mu słowo Pojedynek – czyli mówi się o nowej grze z serii, przeznaczonej dla dwóch graczy. Ja natomiast przeciwstawię się temu trendowi. Po pierwsze: dlatego, że do Pojedynku nawet się jeszcze nie miałam okazji zbliżyć. Po…

Pięć wpadek planszówkowych Kropki

Wiecie, czasem granie w planszówki bywa trudne. Nie doczytamy czegoś w instrukcji. Niedokładnie usłyszymy wyjaśnienia i nie dopytamy. W połowie przyśniemy i będziemy udawać osoby przytomne dopóki nie przydarzy się jakaś gigantyczna katastrofa i to taka w rozgrywce, nie będzie nią zwyczajne wylanie kieliszka czerwonego wina na planszę. W grze co prawda takie rzeczy raczej…

Mam instrukcję i nie zawaham się jej użyć

Prawdopodobnie zamiast pisać tę notkę, powinnam zgłębiać tajniki długiej instrukcji do skomplikowanej planszówki, na rozgrywkę w którą jestem umówiona jutro. Byłoby to mądrzejsze – zwłaszcza, że za mną dopiero połowa instrukcji, a już odkryłam, że to, co jest w niej napisane, a to, co pamiętam to praktycznie zbiory rozłączne. Mimo wszystko warto skorzystać z okazji,…

Z kroniki dziwnych pomysłów: Nuns on the Run

Czasem trafia się na grę, w którą po prostu trzeba zagrać. Niekoniecznie dlatego, że jest szczególnie znana czy wybitna. Nie ma znaczenia czy jest prosta i krótka, czy też tak skomplikowana, że będziecie grać do kolacji następnego wieczoru. Jakość mechaniki również się w tym konkretnym przypadku nie liczy – najwyżej nie wrócicie do tytułu. Ale…

Planszówki nawet na PGA, czyli o Gwincie karcianym

Przyznam się od razu: dzisiejszy dzień zbyt planszówkowy nie był, gdyż gry bez prądu z entuzjazmem zdradzałam z grami bardziej elektronicznymi podczas pierwszego dnia Poznań Game Arena. W którymś momencie zaczęłam nawet przejawiać pewne wątpliwości względem tematyki dzisiejszej notki: planszowa kolekcja leży sobie w innym mieście, otaczają mnie gry zdecydowanie z innej bajki, czasu mało,…

Unagi albo impresja o trivia games

Jest sobie taki typ gier, do którego zbliżam się jedynie w szczególnych przypadkach. Jak druga osoba naprawdę, ale to naprawdę chce w nie zagrać. Jak dookoła wszystko jest zajęte i trzeba znaleźć sposób na niezobowiązujące spędzenie czasu. Jak przypadkiem trafiam na wieczór do spokojnej, acz wysoce stereotypowej planszówkowo rodziny i jedynymi alternatywami są Monopoly i…

Essen na odległość

A więc znów mamy początek października. Temperatury spadają, centralne ogrzewanie zaczyna działać, a cały świat planszówkowy robi się niezwykle monotematyczny, powtarzając cały czas tylko jedno słowo: Essen. Wydawcy, designerzy, gracze – kto tylko może, zdąża do Niemiec na targi Spiel. Natomiast ci, którzy nie mogą tam dotrzeć, uparcie i po wielokroć ogłaszają, że wcale nie…