Pandemia powraca!

WP_20151113_21_17_58_Pro

Na początku disclaimer.

Zastanawiałam się przez dłuższy czy ta konkretna seria notek ma sens. Wszak mądrzy ludzie przestrzegają przed opowiadaniem o kolejnych rozgrywkach w ramach kampanii, jako że bywa to interesujące dla dość niewielkiej grupy osób. W przypadku Pandemic Legacy dochodzi jeszcze kwestia spoilerów do gry: nie jest trudno zgadnąć, że osoby potencjalnie zainteresowane tytułem będą raczej unikać informacji zdradzających przebieg przyszłych rozgrywek. Czy ma więc jakikolwiek sens upamiętnianie na blogu kolejnych wydarzeń w mojej kampanii?

Zanim jednak narastające szybko wątpliwości całkowicie pożarły projekt serii – uświadomiłam sobie, że ja po prostu chcę to zrobić. Pandemic Legacy jest moją pierwszą planszówką z kampanią i ogromnie mnie ekscytuje. Fajnie będzie spróbować to uchwycić. A że nigdy w sumie nie miałam w planach pisania bloga składającego się tylko i wyłącznie z recenzji – to czemu nie? Innym notkom niczego to nie zabierze, a być może przyniesie komuś trochę radości.

DALEJ BĘDĄ SPOILERY

.

.

.

.

.

Previously on: nasi dzielni bohaterowie, naukowiec Gwen Stacy i sanitariusz F. Matt Damon, zostali wezwani do walki z czterema panoszącymi się po świecie chorobami zakaźnymi. Pomimo wysiłków Gwen i F. Matta, jedna z chorób wymknęła się spod kontroli i zmutowała do formy, na którą nie są w stanie znaleźć skutecznego lekarstwa. Epidemia błyskawicznie rozprzestrzeniła się po Ameryce Północnej i Europie, destabilizując Petersburg podczas swojego triumfalnego marszu. Gwen i F. Matt zostali zmuszeni do tymczasowej ewakuacji celem przegrupowania.

WP_20151113_21_11_17_Pro

Tajemniczy zleceniodawcy Gwen i F. Matta (swoją drogą: kim oni są??? Niesamowicie mocarnym i wpływowym WHO? Rozsadzającym wszystkich po kątach rządem USA? Tajnym masońsko-cyklisto-elfickim Rządem Światowym? Obstawiajcie swoje typy!) nie byli zadowoleni z wyników pracy swoich podwładnych. O ile leczenie i badania naukowe szły im dobrze, to w drużynie nie było nikogo, kto koordynowałby działania wszystkich – co ostatecznie doprowadziło do klęski podczas poprzedniej próby opanowania sytuacji. W związku z tym zleceniodawcy zdecydowali się na dwa kroki. Po pierwsze, zwiększyli poziom finansowania walki z epidemiami – być może pieniądze pomogą w jakimś złym momencie uratować skórę? Po drugie natomiast: do naszych bohaterów dołączył logistyk, weteran walk z epidemiami, przekonany przez zleceniodawców do powrotu z emerytury. Jak powiedziano Gwen i F. Mattowi, ma on zdolność przenoszenia innych członków drużyny do różnych miejsc na świecie – co pozwoli im w pełni skoncentrować się na swoich zadaniach, nie przejmując się takimi drobiazgami jak kupowanie biletów lotniczych.

WP_20151113_21_01_21_Pro

Imię logistyka to Scotty, co Gwen uznała za bardzo zabawne, acz trafne. F. Matt nie wyraził niestety opinii na ten temat, zamiast tego rzucając się w wir planowania ze Scottym następnych posunięć.

W drugiej połowie stycznia nasza drużyna uzyskała więc szansę naprawienia swoich błędów w początku roku. Wydawało się co prawda, że epidemia niebieskiej choroby – znanej jako COdA-403a lub End of Line – wygasła samoistnie, jednak po kilkunastu dniach z różnych miast europejskich i amerykańskich ponownie zaczęły docierać niepokojące doniesienia o wzrastającej liczbie nowych przypadków. Plan był więc prosty: opanować E.o.L. na tyle, żeby Gwen zdążyła wynaleźć lekarstwa na pozostałe trzy choroby.

I wiecie co, drodzy czytelnicy? Obecność doświadczonego pracownika WHO/Rządu USA/Rządu Światowego okazała się zbawienna. Epidemie wybuchały i były wygaszane przez magiczny dotyk F. Matta (wejść do miasta i poleczyć jego mieszkańców potrafi każdy – ale żeby skutecznie uzdrawiać całe sąsiednie metropolie jednym skinieniem ręki to trzeba być jednak F. Mattem Damonem), Gwen skakała po świecie zbierając informacje na temat kolejnych chorób – a wszystko pod czujnym okiem Scotty’ego, który niepostrzeżenie przejął dowodzenie grupą. To Scotty właśnie zadecydował o przyjęciu zwycięskiej strategii: a było nią skupianie się na leczeniu chorób, a niekoniecznie ich eliminowaniu (co Gwen i F. Matt starali się zrobić wcześniej w napadzie idealizmu, tak charakterystycznego dla młodych ludzi).

WP_20151113_21_10_47_Pro

Udało się: tym razem złożony zleceniodawcom raport donosił o wypełnieniu zadania. W tym momencie, ostatniego dnia stycznia, wydaje się, że największym problemem świata jest ponownie pogorszona sytuacja w Petersburgu. Podczas szalejącej epidemii, w mieście doszło do zamieszek, podczas których zniszczone zostały wszystkie lotniska – nie da się teraz dotrzeć tam inaczej niż jadąc z sąsiadującego miasta. Ale nie będzie to przecież żadnym problemem, przecież epidemie zostały już w dużej mierze opanowane. Prawda?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Pandemia powraca!

    • Każda rozgrywka wpływa na kształt kolejnych – w zależności od tego, co zrobisz i jak ci idzie, mogą np. wchodzić specjalne zasady (w Pandemic Legacy w tym momencie mam bardzo utrudnione leczenie jednej z chorób, no i zaniedbałam ten nieszczęsny Petersburg, przez co miasto jest o kilka kroków bliżej totalnego upadku i mogę się do niego dostać tylko idąc bezpośrednio z miasta sąsiadującego), możesz też po rozgrywkach dobierać różne usprawnienia i specjalne skille dla postaci. Gra jest więc de facto jednorazowa, ale ma Zwroty Akcji (jest dołączona do tej specjalna tajemnicza talia tajemnic) i daje co najmniej kilkanaście rozgrywek 😉

      Lubię to

  1. Pingback: Pandemic Legacy: luty | Kropka na planszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s