Pandemic Legacy: luty

WP_20151204_15_33_55_Pro

Drodzy przyjaciele, nadszedł czas na kolejny raport z bitwy. A cóż to była za bitwa! Wirusy, których ludzkie oko nie dojrzy, kopały nam tyłki od jednego końca planszy do drugiego i z powrotem. Jestem prawie pewna, że prowadzonym przez nas postaciom nie raz i nie dwa przemknęło przez myśl, czy nie lepiej byłoby rzucić to całe leczenie i powstrzymywanie epidemii i zamiast tego wybrać spokojną karierę pasterza owiec na odludziu. Żadna z nich jednak póki co nie upozorowała swojej śmierci. Chyba zacznę przyjmować zakłady kiedy to nastąpi.

Tradycyjnie ostrzeżenie: SPOILERY DO PANDEMIC LEGACY

.

.

.

.

.

W poprzedniej odsłonie zostawiliśmy naszych bohaterów zwycięskimi, acz wycieńczonymi po zaskakująco trudnych rozgrywkach styczniowych. Pojawiły się głosy, że winę ponosili nie oni, lecz dwie osoby, które od wieków nie grały w pewną planszówkę i w związku z tym wyszły z wprawy – nie dawajcie jednak tym pomówieniom wiary.

Zadanie pozostało niezmienne – wynaleźć lekarstwa na trzy zwykłe choroby – jednak tym razem dołączyło do niego utrudnienie. Nasza wspaniała, ukochana, nie(d)oceniona niebieska choroba postanowiła zmutować jeszcze bardziej i teraz nie dawała się już nawet zaleczyć. Przed naszymi oczami stanęła wizja upadku całej zachodniej cywilizacji – w glorii chwały wkroczyła jednak nowa postać, specjalistka ds. kwarantanny Beatrix Kiddo. Pocieszyła resztę, że problemu nie ma, po prostu będą musieli zapobiegać rozprzestrzenianiu się niebieskiej choroby za pomocą strategicznie umiejscowionych kwarantann i jakoś przeżyją. (Ha, co za naiwniacy.)

Zachwyceni rezultatami przy trzech postaciach, Tajemniczy Mocodawcy naszych bohaterów postanowili więc za jednym zamachem dopuścić do akcji kilku nowych pracowników (dobra decyzja) i powiększyć liczebność drużyny do czterech osób (zła, zła i samobójcza decyzja). W lutym sanitariusz F. Matt Damon udał się na zasłużony urlop – niektórzy twierdzą, że widziany był w towarzystwie pewnej ratowniczki. O swoich obowiązkach nie zapomnieli natomiast logistyk Scotty oraz naukowiec Gwen M. Stacy. Równocześnie okazało się, że serial ten gra trwa już na tyle długo, że zaczęły być wyraźnie widoczne powiązania pomiędzy niektórymi postaciami. I tak właśnie do drużyny dołączyła współpracowniczka Gwen, wspomniana wcześniej Beatrix Kiddo oraz krewna Scotty’ego, badaczka Kate Hiddenstone. Pełni entuzjazmu bohaterowie udali się więc na walkę z wrednymi wirusami.

WP_20151204_16_51_48_Pro

Jak więc poszło? Słabo, bardzo słabo. Owszem, grupa wygrała, ale rzutem na taśmę: jeszcze runda i byłby koniec. Najbardziej zaszkodziła nam sprawa w sumie losowa: byliśmy przygotowani na wyłożoną powyżej taktykę chronienia Europy i Ameryki Północnej kwarantannami, ale talia zrobiła nam psikus i potasowała się tak, że niebieska choroba prawie nie wchodziła. Zwłaszcza w porównaniu do innych. Pora była późna, reakcje spowolnione i dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy dostosowywać taktykę do tego, co widzieliśmy. Równocześnie oświadczam, że jeszcze długo nie odważę się na ponowną rozgrywkę czteropostaciową – za dużo ryzyka i ciągłego rozchodzenia się chorób, za długie odstępy pomiędzy akcjami poszczególnych postaci.

Tak więc. Świat coraz bardziej panikuje. Scotty straumatyzowany (pierwsza rana!). Co dalej? Jak żyć? Dowiemy się już w „marcu”.

WP_20151204_17_03_19_Pro

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s